Tworzenie sklepu internetowego zatrzymuje się zwykle w tym samym miejscu. Wykonawca ma gotowy szkielet sklepu, projekt graficzny czeka na akceptację, a po stronie firmy wciąż nie ma zdjęć i opisów produktów, bo osoba, która miała je przygotować, robi to po godzinach. Termin uruchomienia przesuwa się o miesiąc i nikt nie jest tu winny, poza tym, że na starcie nikt nie powiedział wprost, co leży po czyjej stronie. Ten tekst opisuje projekt sklepu od środka: jak wygląda, co musisz dowieźć jako zamawiający, co dostajesz na koniec oraz po czym poznać wykonawcę, który wie, co robi. Kwoty podajemy jako orientacyjne stawki rynkowe dla Polski w sierpniu 2026 roku, a nie jako cennik Devstocka.
Jak wygląda projekt sklepu internetowego od środka
Projekt sklepu internetowego składa się zwykle z sześciu etapów: ustalenia zakresu, zebrania danych produktowych, projektu graficznego, wdrożenia, integracji oraz testów przed uruchomieniem. Etapy nachodzą na siebie, więc nie jest to sekwencja sześciu zamkniętych pudełek.
Podział ról bywa mniej oczywisty, niż wygląda w ofercie. Wykonawca odpowiada za technologię i za dowiezienie sklepu, ale połowa pozycji w harmonogramie zależy od tego, kiedy firma dostarczy materiały i podejmie decyzje.
| Etap | Co robi wykonawca | Co jest po Twojej stronie |
|---|---|---|
| Ustalenie zakresu | Wypytuje o asortyment, procesy sprzedaży i integracje, spisuje zakres | Wskazanie osoby decyzyjnej i odpowiedzi o procesach, których nie widać z zewnątrz |
| Dane produktowe | Projektuje strukturę katalogu i format importu | Zdjęcia, opisy, ceny, warianty oraz stany w jednym uzgodnionym pliku |
| Projekt graficzny | Makiety i projekt sklepu | Uwagi zebrane w jednej turze, nie w pięciu mailach od pięciu osób |
| Wdrożenie | Budowa sklepu na wybranej platformie | Dostępność do szybkich odpowiedzi na pytania |
| Integracje | Płatności, kurier, magazyn, księgowość i faktury | Założone konta oraz wydane dostępy do systemów firmy |
| Testy i uruchomienie | Testy zakupu, płatności, wydajności i widoku na telefonie | Własny zakup testowy i formalny odbiór |
O terminie rozstrzyga zwykle drugi wiersz tej tabeli. Budowa sklepu to praca policzalna, którą wykonawca umie zaplanować. Przygotowanie kilkuset opisów produktów jest pracą redakcyjną po stronie firmy i prawie zawsze zostaje niedoszacowane.
Etap, który najczęściej wypada z rozmowy
Pierwszy etap bywa skracany do pytania o liczbę produktów i preferowaną platformę. To za mało, bo sklep nie jest katalogiem, tylko odbiciem tego, jak firma sprzedaje. Dobrze poprowadzony warsztat zakresu schodzi do procesów, których nie widać z zewnątrz.
Pytania, które powinny paść przed wyceną, brzmią mniej więcej tak. Skąd bierze się stan magazynowy i co się dzieje, gdy dwie osoby sprzedadzą ostatnią sztukę. Kto wystawia fakturę i w którym momencie. Jak wygląda ścieżka zwrotu oraz reklamacji, bo to jest osobny proces, a nie przycisk. Czy część klientów kupuje na innych warunkach niż reszta, na przykład na indywidualnym cenniku albo z odroczoną płatnością.
Odpowiedzi na te pytania zmieniają zakres bardziej niż wybór platformy. Sklep z prostą sprzedażą detaliczną i sklep obsługujący dwie grupy klientów na różnych cennikach to dwa różne projekty, nawet jeśli mają tyle samo produktów.
Co musisz dowieźć jako zamawiający
Po stronie firmy leży pięć pakietów materiałów i dostępów: zdjęcia produktów, opisy, dane produktowe w jednym formacie, dokumenty sklepu oraz konta u operatora płatności i u kuriera. Do tego dochodzi wskazanie jednej osoby odpowiedzialnej za decyzje. To najczęstsza przyczyna poślizgu w projektach sklepowych i prawie nikt nie mówi o tym przed podpisaniem umowy.
Zdjęcia i opisy produktów
Zdjęcia muszą być zrobione w jednym stylu, na jednym tle i w jednej proporcji, inaczej karta produktu wygląda jak zlepek. Jeśli zdjęcia dostajesz od producenta, sprawdź, czy masz prawo ich używać we własnym sklepie. Opisy to osobna praca. Skopiowane od producenta wyglądają tak samo jak u konkurencji, więc wyszukiwarka nie ma powodu wybrać akurat Twojego sklepu.
Warto policzyć to uczciwie przed startem. Przy dwustu produktach i dziesięciu minutach na opis wychodzą ponad trzy dni czyjejś pracy, a zwykle jest ich więcej.
Dane produktowe w jednym formacie
Wykonawca potrzebuje jednego pliku z kompletem danych: nazwa, kod, cena, stawka podatku, warianty, stan magazynowy, przypisanie do kategorii. Problem zaczyna się wtedy, gdy część danych siedzi w systemie magazynowym, część w arkuszu handlowca, a część w głowie osoby, która obsługuje zamówienia. Uporządkowanie tego bywa osobnym miniprojektem i lepiej zaplanować go przed rozpoczęciem prac.
Dokumenty sklepu
Regulamin sprzedaży i polityka prywatności to nie formalność dopinana w ostatnim tygodniu, tylko materiał wejściowy do projektu. Przelewy24 weryfikuje stronę sklepu wraz z regulaminem i polityką prywatności przed aktywacją swojego modułu płatności, co opisują warunki pozytywnej weryfikacji sklepu. Do zakończenia weryfikacji sklep nie przyjmie płatności tą drogą, nawet jeśli technicznie jest gotowy. Wymagania innych operatorów bywają inne, ale sam mechanizm jest podobny, więc dokumenty przygotowuje się na początku prac.
Konta u operatorów
Umowę z operatorem płatności zawiera sprzedawca, czyli Twoja firma. Konto kurierskie albo umowa z pośrednikiem logistycznym powinny zostać pod kontrolą zamawiającego, a nie wykonawcy. W obu przypadkach trzeba podać dane firmy, a operator może dodatkowo wymagać dokumentów oraz przejścia weryfikacji. Termin aktywacji jest niezależny od harmonogramu projektu, więc zgłoszenie robi się na początku prac, a nie w tygodniu uruchomienia.
Jedna osoba, która decyduje
Ostatnia pozycja nie jest materiałem, tylko ustaleniem organizacyjnym. Po stronie firmy musi być jedna osoba, która zbiera uwagi wewnątrz i przekazuje wykonawcy jedną decyzję. Bez tego projekt dostaje sprzeczne wytyczne od handlowca, magazynu i zarządu, a każda tura poprawek zaczyna się od uzgadniania, która wersja obowiązuje.
Nie chodzi o to, żeby ta osoba znała się na technologii. Ma znać asortyment i procesy sprzedaży oraz mieć mandat do zamykania tematów. W praktyce to najtańszy sposób na skrócenie projektu, bo usuwa najczęstsze źródło przestojów po stronie zamawiającego.
Co dostajesz na koniec, a czego nie dostaniesz bez pytania
Na koniec projektu dostajesz działający sklep. To, czy dostajesz również dostęp do kodu, do hostingu, prawa do projektu graficznego oraz dokumentację integracji, wynika z zapisów umowy, licencji użytych składników i regulaminu platformy. Sama zapłata za projekt nie przenosi automatycznie praw autorskich.
Ta sekcja jest w praktyce listą pytań do zadania przed podpisaniem umowy. Odpowiedzi nie muszą być dla Ciebie idealne, natomiast muszą być świadome, bo każda z nich zaczyna mieć znaczenie dopiero wtedy, gdy chcesz zmienić wykonawcę albo rozwinąć sklep.
| Pozycja | Co bywa domyślnie | O co dopytać przed podpisaniem |
|---|---|---|
| Kod platformy abonamentowej | Kodu źródłowego platformy nie dostajesz, bo zostaje u dostawcy | Co dokładnie możesz wyeksportować, jeśli kiedyś zmienisz platformę |
| Kod platformy otwartoźródłowej | Rdzeń i dodatki na warunkach swoich licencji | Które dodatki są płatne, na czyje konto wykupione i kto odnawia licencje |
| Kod napisany na zamówienie | Bez zapisu w umowie prawa nie przechodzą na zamawiającego | Czy umowa przenosi prawa czy daje licencję, na jakich polach eksploatacji i czy dostajesz repozytorium |
| Hosting i domena | Konto bywa zakładane przez wykonawcę na jego dane | Czy konto jest na firmę i czy masz do niego samodzielny dostęp |
| Projekt graficzny | Często prawo użycia projektu tylko w tym sklepie, bez plików źródłowych | Przeniesienie praw czy licencja, jakie pola eksploatacji, czy wolno modyfikować i czy dostajesz pliki źródłowe |
| Konto w bramce płatniczej | Rejestrowane na firmę, ale konfigurowane przez wykonawcę | Kto jest właścicielem konta i kto ma do niego dostęp po zakończeniu prac |
| Dokumentacja integracji | Zwykle brak, wiedza zostaje u wykonawcy | Opis, co z czym jest połączone i co zrobić, gdy przestanie działać |
| Dostępność cyfrowa | Poza zakresem, jeśli nikt o niej nie wspomniał | Czy sklep ma spełniać wymagania dostępności i czy to jest w wycenie |
| Opieka po starcie | Kończy się z odbiorem projektu | Co obejmuje gwarancja, ile trwa i co jest płatne osobno |
Dwie pozycje z tej tabeli warto rozwinąć, bo najczęściej zaskakują.
Dokumentacja integracji. To konkretny materiał do odbioru, a nie deklaracja dobrej woli. Powinna wymieniać, co z czym jest połączone, w którą stronę płyną dane, gdzie leżą klucze dostępowe i kogo zawiadomić, gdy połączenie przestanie działać. Warto wpisać ją do zakresu jako osobną pozycję, bo kosztuje niewiele, a bez niej każda zmiana wykonawcy zaczyna się od inwentaryzacji.
Dostępność cyfrowa. Polski akt o dostępności obowiązuje od 28 czerwca 2025 roku i obejmuje między innymi usługi handlu elektronicznego. Ustawy nie stosuje się do usług oferowanych lub świadczonych przez mikroprzedsiębiorcę. Jeśli Twoja usługa podlega przepisom, czytelne kontrasty, obsługa klawiaturą i opisy alternatywne są elementem zakresu, a nie dodatkiem. Brak takiego wymagania w umowie z wykonawcą nie zdejmuje obowiązku ze sprzedawcy, więc pominięcie tematu przy wycenie oznacza tylko przesunięcie kosztu w czasie.
Co dzieje się w pierwszych tygodniach po uruchomieniu
Odbiór sklepu nie jest końcem projektu, tylko momentem przejęcia go przez firmę. Pierwsze tygodnie służą wyłapaniu rzeczy, których nie widać na wersji testowej, bo pojawiają się dopiero przy prawdziwych zamówieniach i prawdziwych klientach.
Warto zaplanować trzy rzeczy, zanim wykonawca zakończy prace. Pierwsza to własny zakup testowy przeprowadzony do końca, razem z płatnością, fakturą, etykietą kurierską oraz zwrotem. Dopiero taka próba pokazuje, czy proces domyka się w systemach firmy, a nie tylko w sklepie.
Druga to przegląd dostępów. Konta w bramce płatniczej, u kuriera, w hostingu, w domenie oraz w narzędziach analitycznych powinny być na firmę, z kontem administracyjnym po Twojej stronie. Najlepszy moment na sprawdzenie tego jest przed końcową płatnością, bo później odzyskiwanie dostępów bywa żmudne.
Trzecia to ustalenie, kto reaguje na awarię i w jakim trybie. Sklep, który nie przyjmuje płatności w sobotę, traci sprzedaż niezależnie od tego, czy ktoś w tym czasie odbiera telefon. To pytanie warto zadać przed podpisaniem umowy, a nie po pierwszym takim weekendzie.
Devstock · Software house
Sklep, który przeżyje skalowanie
Budujemy sklepy na WooCommerce oraz rozwiązania na zamówienie: katalog, integracje z magazynem, księgowością i kurierami, wydajność na telefonach. Zakres spisujemy tak, żeby było widać, co dostajecie na koniec i czyje są konta, kod oraz dostępy.
Zamów wycenę sklepu →Disclaimer rynkowy. Widełki w kolejnej sekcji podajemy skrótowo i orientacyjnie, jako stawki rynkowe dla Polski w sierpniu 2026 roku. Pełne rozbicie kosztów budowy oraz posiadania sklepu prowadzimy w osobnym przewodniku, do którego odsyłamy niżej. To nie jest cennik Devstocka.
Ile kosztuje stworzenie sklepu internetowego
Sklep na WooCommerce z dopasowanym szablonem kosztuje zwykle 5 000-12 000 złotych netto, a rozbudowany sklep na zamówienie z integracjami 20 000-40 000 złotych netto (sierpień 2026). Sklep na gotowej platformie abonamentowej startuje niżej, od kilkuset złotych miesięcznie przy niewielkim koszcie konfiguracji. Do każdej z tych dróg dochodzi koszt posiadania sklepu: abonament lub hosting, prowizje od płatności, licencje oraz opieka techniczna.
Pełne rozbicie tych pozycji, razem z kosztami, które pojawiają się dopiero po starcie, prowadzimy w przewodniku ile kosztuje sklep internetowy. Tu wystarczy jedna zasada praktyczna: porównuj zakres, a nie kwotę. Dwie oferty różniące się o połowę zwykle opisują dwa różne projekty, a nie dwie różne marże.
Jeśli szukasz konkretów dla swojego przypadku, przydadzą się dwa węższe teksty. Dla małego i średniego sklepu opisujemy, ile kosztuje sklep na WordPressie z WooCommerce. Dla sprzedaży hurtowej, gdzie każdy kontrahent ma własny cennik, osobno rozkładamy wybór platformy B2B dla hurtowni.
Jak wybrać wykonawcę sklepu internetowego
Najlepszym sprawdzianem wykonawcy jest to, o co pyta, zanim poda cenę. Kto wycenia sklep po samej liczbie produktów, wycenia własne wyobrażenie o projekcie. Kto pyta o procesy, integracje i format danych, zwykle wie, gdzie takie projekty się wykładają.
Pyta o dane produktowe przed wyceną. Pytanie o to, skąd wezmą się opisy i w jakim formacie są dane, oznacza, że wykonawca robił to wcześniej. Brak takiego pytania zwykle wraca w połowie projektu jako zmiana zakresu.
Pokazuje działające wdrożenia. Nie zrzuty ekranu z projektu graficznego, tylko adresy sklepów, które można otworzyć i przejść przez koszyk. Warto sprawdzić, czy działają na telefonie i jak szybko się ładują.
Wycenia integracje osobno. Integracja z magazynem i księgowością to konkretna praca, którą da się nazwać i policzyć. Jeśli w ofercie jest jedna pozycja o nazwie integracje, nikt jeszcze nie sprawdził, co trzeba połączyć.
Ma opisane, co dzieje się po starcie. Sklep żyje dalej i wymaga aktualizacji, kopii zapasowych oraz reagowania na awarie. Umowa powinna mówić, co obejmuje gwarancja, ile trwa i na jakich zasadach działa opieka po tym okresie.
Mówi też, czego nie zrobi. Wykonawca, który na każde pytanie odpowiada twierdząco, albo nie zrozumiał zakresu, albo dopisze to później do faktury.
Osobną umiejętnością jest czytanie samej oferty. Dokument wart podpisania nazywa etapy, przypisuje im terminy i wskazuje, co jest po stronie zamawiającego na każdym z nich. Zawiera też listę integracji z nazwy, a nie zbiorczą pozycję, oraz opis tego, co dzieje się po odbiorze. Jeśli oferta mieści się na jednej stronie i kończy kwotą, nie da się jej porównać z żadną inną. Najtańsza w takim wypadku jest prośba o rozbicie zakresu na pozycje, bo już sama odpowiedź sporo mówi o wykonawcy.
Jeśli chcesz zestawić te kryteria z konkretną wyceną, opisz nam swój projekt w formularzu. Odpowiadamy zakresem rozpisanym na pozycje, więc widać, co jest w cenie, a co poza nią.
FAQ – tworzenie sklepu internetowego dla firmy
Najczęstsze pytania przy zlecaniu sklepu dotyczą terminu realizacji, zawartości oferty, utrzymania po starcie oraz obowiązków wynikających z przepisów o dostępności.
Ile trwa zbudowanie sklepu internetowego?
Sklep na gotowej platformie da się uruchomić w 1-3 tygodnie, sklep na WooCommerce z dopasowanym szablonem w 3-6 tygodni, a rozbudowany sklep na zamówienie z integracjami w 8-10 tygodni. Terminy liczą się od momentu, w którym firma ma gotowe dane produktowe. Bez nich harmonogram jest tylko planem.
Co powinno znaleźć się w ofercie na wykonanie sklepu?
Oferta wart podpisania zawiera nazwane etapy z terminami, listę integracji wymienionych z nazwy oraz wskazanie, co jest po stronie zamawiającego na każdym etapie. Powinna też mówić, co dostajesz przy odbiorze i co obejmuje opieka po uruchomieniu. Jedna kwota bez rozpisanego zakresu nie da się porównać z żadną inną ofertą.
Kto utrzymuje sklep po uruchomieniu?
Zależy to wyłącznie od umowy, dlatego warto ustalić to przed startem projektu. W praktyce są trzy drogi: opieka u wykonawcy w stałym abonamencie, własny zespół techniczny albo mieszanka, w której firma prowadzi treści, a wykonawca odpowiada za część techniczną. Najgorszy wariant to brak ustaleń, bo wtedy nikt nie aktualizuje sklepu do pierwszej awarii.
Mam już sklep i chcę tylko zmienić platformę. Czy to ten sam projekt?
Nie. Budowa sklepu od zera i przeniesienie istniejącego to dwa różne projekty z innym rozkładem kosztów, bo w migracji główną pracą są dane historyczne i odtworzenie integracji. Opisujemy to osobno w tekście o przeniesieniu sklepu internetowego.
Czy sklep musi być dostępny cyfrowo?
Polski akt o dostępności obowiązuje od 28 czerwca 2025 roku i obejmuje między innymi usługi handlu elektronicznego. Ustawy nie stosuje się do usług oferowanych lub świadczonych przez mikroprzedsiębiorcę. Jeśli Twoja usługa podlega przepisom, wymagania dostępności powinny znaleźć się w zakresie prac przed rozpoczęciem projektu, bo zakres obowiązków zależy od rodzaju usługi.
Podsumowanie – o co zapytać przed podpisaniem umowy
Zanim podpiszesz umowę na tworzenie sklepu internetowego, ustal trzy rzeczy. Kto po Twojej stronie dowozi zdjęcia, opisy oraz dane produktowe. Co dokładnie dostajesz na koniec projektu. Kto utrzymuje sklep po uruchomieniu. Dobra umowa zamienia każdy z tych punktów w pozycję odbiorową: z właścicielem po jednej ze stron, terminem oraz kryterium akceptacji. Wtedy odbiór jest przejściem przez listę, a nie negocjacją. Ma to znaczenie nie w dniu podpisania, tylko wtedy, gdy zmieniasz wykonawcę i nie chcesz zaczynać od odzyskiwania własnego sklepu. Jeśli chcesz porozmawiać o konkretnym projekcie, zostaw brief w formularzu wyceny – wracamy z zakresem i harmonogramem rozpisanym na etapy.







